top of page
  • Zdjęcie autoraOpus Unicus

"Ślązak zwierzęciem bluźnierczym" pisze Zbigniew Rokita, o języku śląskim, polskości i wspaniałości twórczości z konfrontacji, serc pełnych dylematów oraz o manipulacji cytatami.

Zaktualizowano: 9 godzin temu

Jako, że #SztukaŚląska i #WspółczesnaSztukaŚląska jest bardzo ważna dla nas jak i naszej prezes rozmiłowanej w Śląsku właśnie, pozwolimy sobie zachęcić Państwa do przeczytania doskonałego tekstu Zbigniewa Rokity, "Ślązak zwierzęciem bluźnierczym"

oraz paru słów komentarza naszej prezes Iwony Szoka.


"Większość piękna powstaje z niebytu, z braku i ... tęsknoty."

Śląskość- test na wiarę w polskość.

"Chociaż nie jestem Ślązaczką z urodzenia, kocham Śląsk, to mój dom. Kochając lwa i chcą żyć w jego świecie, by cieszyć się jego wspaniałością, lwem stać się nie musisz…

Większość piękna powstaje z niebytu, z braku i tęsknoty.


Sama wróciłam do malowania, gdy leżałam połamana, przykuta do łóżka i dusiłam się w 4 ścianach- potrzebowałam powietrza, przestrzeni… by nie zapaść się w otchłań… i owe powietrze sobie wymalowałam … brak jest siłą napędową.




Zachęcam do przeczytania bardzo interesującego tekstu, nie tylko o śląskości de facto, ale o nas - wszystkich, bardzo błyskotliwie Zbigniew Rokita porusza wiele kwestii: od człowieczeństwa, godności, po charakter kultury i jej owoce, które uzależnione są od gleby na jakiej rosną, o pasażerach na gapę, ignorancji, manipulacji i tym jak ważne jest umieszczanie cytatów w kontekście rzeczywistości w jakiej słowa zostały wypowiedziane…


Aby poczuć wagę tego istotnego faktu poddajmy pod rozwagę zdanie: „Porzućmy walkę bracia i siostry, niech bronią będzie miłość, która zjedna nam ludzi” - nie może być ono poważnie traktowane w środku bitwy na bagnety, jeśli chcemy przetrwać i nieść ową miłość osobiście… nie stając się męczennikami.


Nie od dziś wiadomo - komfort tępi pazurki, więc nieliczni walczą – chociaż nie muszą i niewątpliwie śląskość zmieni swoje oblicze, jeśli wejdzie w fazę „dostatku”. Grunt, by waleczne serca nie wymarły, a lew nie ostał się jedynie w zoo…

Od trzeciego pokolenia będzie wiele zależało, czy będzie miało odwagę wyjść ze strefy komfortu i prędzej umrzeć, aniżeli sprzedać duszę.


Z pewnością kroplówka nawadnia… a groźba strachu przed brakiem kolejnej zmienia narracje proszącego o nią… ale ja- osobiście jestem spokojna o to- gdyż zawsze będą niepokorni poza zasięgiem owych kroplówek, więc z nadzieją i optymizmem patrzę w przyszłość, gdyż "Ślązak to zw*erz* bluźniercze"*, a #SztukaŁączy


Brak jest siłą napędową.

Przeczytajcie koniecznie tekst Zbigniewa Rokity "Ślązak to zw*erz* bluźniercze".

* Dacie wiarę słowo zwierzę spowodowało usunięcie wpisu autora z jego osobistego Facebooka… wolność słowa w świecie inteligencji i algorytmów… Kiedyś bez dwóch zdań wrócimy do pisania listów… gęsim piórem…bo o maczugach nie chce myśleć nawet…"


Stale martwi mnie fakt, iż w mentalności centralnych władz nie zmieniło się podejście do Śląska, mimo wyniku plebiscytu w 1921 roku i wiary w siłę polskości, skoro stale mniejszości podlegają pod resort siłowy, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, a nie pod Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, o czym również pisze Zbigniew Rokita w swoim artykule zamieszonym na www.slazag.pl. Ostatnio dużo mówimy w przestrzeni publicznej Polski o teatrze Kortez, mówimy o spektaklu "Byk"  (Tekst. Szczepan Twardoch ; Reżyseria. Robert Talarczyk), mówimy o języku, o książkach tj. Odrzania Zbigniewa Rokity, oczekujemy książki "Ciało huty", autorstwa Anny Cieplak, mówimy o jej doskonałej publikacji "Lekki bagaż", a stale w podświadomości posługujemy się przymusem.


Póki nie będziemy podchodzić do tego jako do dobra rozmaitości kulturowej Polski, nie zrozumiemy, że możemy pięknie różnić się pod wspólnym niebem i nadal tworzyć byt zwany Polską, dotąd będziemy ograniczeni, i sparaliżowani strachem.

Zwłaszcza, że ostatnie przeszło 100 lat, wspólnej oficjalnej bytności udowodniło, jak współzamieszkuje się Polskę wraz ze Ślązakami w obecnej formie. Ba, ja - Mazurka z urodzenia, Warmiaczka z wychowania, przyjechałam zostać Ślązaczką z serca, każdego dnia zabiegam o polskość, śląskość, wolność i kulturę, zgodne życie pod wspólnym niebem w myśl #SztukaŁączy, więc uwierzcie mi Polskość nie jest niczym zagrożona.


#SztukaŁączy, więc uwierzcie mi, Polskość nie jest niczym zagrożona.


Przy okazji zachęcamy czytajcie i głosujcie „Odrzania” – przeczytane- polecane.



51 wyświetleń0 komentarzy

Kommentare


bottom of page